Forum VW SHARAN, FORD GALAXY, SEAT ALHAMBRA
Akumulatory trzy razy droższe? To nieuniknione! - Wersja do druku

+- Forum VW SHARAN, FORD GALAXY, SEAT ALHAMBRA (http://www.vw-sharan.pl/forum)
+-- Dział: FORUM OGÓLNE (/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Moto News (/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Wątek: Akumulatory trzy razy droższe? To nieuniknione! (/showthread.php?tid=6367)



Akumulatory trzy razy droższe? To nieuniknione! - daneczek76 - 27-08-2014 10:22

Samochody od zawsze zależne były od elektryczności. Kaganki nie zapewniały właściwego oświetlenia pojazdom, które poruszały się szybciej niż zaprzęgi konne, potrzeba było nowych rozwiązań.

Prąd elektryczny był też niezbędny do wytworzenia iskry zapłonowej - konstruktorzy eksperymentowali więc z różnymi wartościami napięcia. W latach dwudziestych ubiegłego wieku powszechnie stosowane były samochodowe instalacje elektryczne pracujące pod napięciem 6V, 12V i 24V. Ostatecznie większość producentów skupiła się na pierwszym rozwiązaniu - ówczesne prądnice generujące napięcia rzędu 12 V czy 24 V sprawiały wiele trudności - były duże, ciężkie i mocno się grzały. Stosowano jest za to powszechnie np. w wozach bojowych w czasie drugiej wojny światowej.

Z czasem, gdy w samochodach upowszechniły się takie wynalazki, jak zapalniczki, oświetlenie wnętrza, automatyczne wycieraczki, radio czy elektryczne systemy wentylacji, generowane przez prądnice napięcie 6V przestało wystarczać. W latach siedemdziesiątych standardem, który w samochodach osobowych obowiązuje do dziś dnia, stał się alternator i instalacja elektryczna pracująca pod napięciem 12 V.

Sęk w tym że, w ostatnich latach auta mocno ewoluowały. Część rozwiązań mechanicznych zastępowana jest systemami sterowanymi elektronicznie - do lamusa odeszły gaźniki, większość współczesnych aut ma też elektryczne wspomaganie kierownicy, ogrzewaną tylną szybę i lusterka, elektrycznie sterowane szyby itd. Wszystko to sprawia, że nieuchronnie zbliżamy się do momentu, w którym standardowe napięcie rzędu 13,5-14 V generowane przez współczesne alternatory przestanie wystarczać. Już dziś wiele aut klasy wyższej wyposażonych jest w dwa akumulatory zapewniające nieprzerwane dostawy prądu dla pokładowych systemów zapewniających komfort. Niezliczone pokłady energii pochłaniają kompresory pneumatycznych układów zawieszenia, klimatyzacje czy samochodowe lodówki.

Gwoździem do trumny klasycznych samochodowych instalacji elektrycznych pracujących pod napięciem 12V okaże się najprawdopodobniej urządzenie, które w niedługim czasie może wyprzeć z rynku klasyczne turbosprężarki - elektryczne kompresory zapewniające duży poziom doładowania, niezależnie od obrotów jednostki napędowej.

[Obrazek: 0003GXBEKY3LR323-C116-F4.jpg]




[Czytaj więcej - źródło]