Forum VW SHARAN, FORD GALAXY, SEAT ALHAMBRA

Pełna wersja: Jakie opony do SGA- nośność, rozmiar
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
wesol możesz wyjaśnić zależność między stuningowanym u Ciebie autem dzięki czemu ma 160 km, a oponami oraz hamulcami? Twoje auto seryjnie nie miało 160 km więc nie rozumiem czemu dziwisz się, że masz małe heble.

Jeszcze się chwal takim zachowaniem u Was. Rozumiem że masz / macie w nosie czyjeś bezpieczeństwo, a może nawet życie ale wiele osób ma co do tego inne podejście. Nie zastanawiacie się nad konsekwencjami - towar ma wyjechać za bramę i tyle. Ot Polska właśnie. Najważniejsze to pozbyć się towaru.
Po pierwsze co ich to interesuje, oni nie muszą znać danych dla każdego auta, tam jest jakiś limit, że więcej załadować nie mogą i już np. na kopalni w okolicy jest że cały zestaw nie może ważyć więcej niż 40 ton. To kierowca ma o tym myśleć
Miałem nie dyskutować na ten temat ale nie wytrzymałem i wtrącę swoje 3 grosze. Dlaczego przepisy wymuszają stosowanie opon z indeksem prędkości przewidzianym przez producenta? U nas nie można nigdzie pojechać szybciej niż 140km/h więc wystarczyłby indeks N. Po co musimy kupować opony z indeksem H? Ktoś napisze że jeździ 200km. Ok, ale wesół też pisze o przeładowaniu auta więc wychodzi na to samo. Ale nie o tym chciałem.

(16-05-2013 20:22)Scrappy napisał(a): [ -> ]Zaraz Ci co wszystko muszą mieć tak jak w książce napisane będą się odzywać że jak mi kiedyś pęknie opona to będę miał oszczędność, (...)
Tu nie chodzi o to. Opona każda - nawet nowa i o większym indeksie może pęknąć bo będzie miała wadę fabryczną lub w wyniku zmęczenia materiału czy tam czegoś innego. Zwróć uwagę na jedno - jedziesz na oponach z indeksem 91 i pęka Ci opona (niekoniecznie dlatego, że masz 91). Przy większej prędkości chyba jasne jest że kończy się to wypadkiem. Jak myślisz czy biegły nie napisze że opona była z niższym indeksem niż dopuszcza producent? Czy ubezpieczyciel Ci odda pieniądze? Czy ewentualne ofiary wypadku nie będą miały idealnego powodu by wytoczyć Ci proces cywilny o odszkodowanie? Czy nie będziesz miał innych nieprzyjemności z tego powodu? W takim przypadku czy biegły czy sąd wystąpią do producenta o informacje jakie opony powinny być do tego auta i nikt tej opinii nie będzie nawet próbował zakwestionować. Wyłożysz się na całej linii.
Jak podobny przypadek zdarzy Ci się na oponie nawet jakiejś niemarkowej ale ze zgodnymi indeksami to mogą Ci nadmuchać - nie odpowiadasz za nic a co najwyżej mogą skarżyć producenta opony albo auta że za małą nośność określił.

Inna sprawa: płacicie AC? Jesteście pewni że w Waszych umowach czy ogólnych warunkach umów nie ma wzmianki że auto musi być sprawne technicznie, zgodnie z przepisami prawa i zaleceniami producenta? Jeśli są takie zapisy to może być głupie wymuszenie pierwszeństwa, albo zagapienie się i wjechanie komuś w dupę - nic związanego z oponami a i tak będzie to pretekst do niewypłacenia odszkodowania.


Ale to tylko takie moje skromne zdanie z którym i tak zapewne wiele osób się nie zgodzi Smile
Zgodzę się z tobą, ale jakby tak na wszystko pesymistycznie patrzeć to byśmy się nie uśmiechali Smile
Ja uważam że nie myślę pesymistycznie (chociaż moja żona uważa że tak) tylko realistycznie Smile.

Ale mówię - wszystko zależy od danej osoby. Wcześniej była mowa o używkach i Wesół pisał o bezpieczeństwie i komforcie. A komfort psychiczny że w razie nieszczęścia nie będę winny?
Ja taki komfort psychiczny jednak też wolę mieć Wink
mpi sam sobie odpowiedziałeś na swoje pytania zawarte w swoim poprzednim poście Smile
Tak myślę, że musimy do dyskusji dołożyć kwestię zapinania pasów - mój znajomy nie zapina, bo się boi, że się spali - kiedyś był przypadek, że pasów się nie dało odpiąć i ktoś się żywcem spaliłSmile
Każdy ma jakieś swoje racje, chyba nie ma co się na siłę przekonywać, jest dyskusja, ktoś przeczyta, mam nadzieję, inteligentny, sam wyciągnie wnioskiSmile wałkowanie tego samego wkoło macieju, już zaczyna nie mieć sensuSmile
A tak przy okazji opon i przepisów. Przepisy nie pozwalają montować opon z indeksem prędkości niższym niż dopuszcza producent. Wyjątek jest przy oponach zimowych - można wtedy zjechać z indeksem.
Swego czasu przerobiłem inne auto i założyłem sobie takie opony: http://opony-4x4.pl/zdjecia/galeria/slid...71%203.jpg Pomijam fakt, że rozmiarem (wielkością) dużo odbiegały od oryginalnego rozmiaru to mają one indeks prędkości Q - niższy niż przewiduje producent. Ale mają też oznaczenie M+S - oficjalne oznaczenie opon zimowych. Co prawda wielu producentów obecnie do opon zimowych daje znaczek płatka śniegu na tle gór, ale oficjalnie zimówka ma M+S.
Czy można taką oponę uznać za zimówkę? Smile Ona na ubitym śniegu jeszcze gorzej jedzie niż letnia. Ciekawe co by było gdyby... Podejrzewam, że ciężko by się było z tego wytłumaczyć...
Tylko że tym autem jeździłem jeśli nie po lasach to po mieście tylko "wokół komina". Dwa razy wyjechałem jedynie na odległość 150km jadąc sobie rekreacyjnie 100-110 km/h Smile
(16-05-2013 06:23)wesol napisał(a): [ -> ]ile tych aut masz sporowadzonych ze opon jest uzywek na rynku tyle. Zatanow sie bo widze ze chyba w branzy samochodowej czy gumiarskiej nigdy nie robileś. Pryzwoza opony z niemcowni tew co niemiec wyrzucil i tyle. Mam kilku takich ludzi co przywoza takie opony calym busami wyladowanymi. Kuzyn tez pryztargal cala alhambre kiedyś i co pojechalismu do gumiarzy i te nie chca te tez nie tamte tez i wzieli tylko dwie pary odkupili odnas. My sie pytamy czemu nie chcecie? a oni to te maja to te maja tamto i zaczei nam pokazywac co i jak. Porobilem troche w tym fachu to tez sie nauczylem ze polowa to szajs jak nie wiecej. Ale spoko polaczek wezmie jak prawie nowe.

Gdzie ja pisałem że wszystkie opony używane są super ? Pisałem że można kupić dobre opony używane - i jak któryś z kolegów nie ma funduszy na nowe to lepiej niech kupi używane w dobrym stanie ( logiczne sprawdzone wizualnie + przez gumiarza ) niż ma jeździć na szmatach i narażać swoje życie. I podałem przykład że jest odłam opon które są sprawne i ludzie je sprzedają ( używane ) i na takie trzeba trafić a można sporo oszczędzić.
Co do nośności temat tak wałkowany że ho ho jak ktoś nie jest poinformowany to po przeczytaniu tych kilku-nastu stron będzie w stanie zdecydować co wybrać. Czy wybrać pomiędzy tym co podaje producent, bezpieczeństwem i spokojną głową podczas ew. stłuczki i podczas samej jazdy, czy zaoszczędzić parę PLN'ów. Jak pisałem - nie ma różnicy 500zł na oponie XL i zwykłej żeby moim zdaniem było warto aż tak kombinować. Jednak są ludzie którzy chcą zaoszczędzić co do złotówki i wybiorą tak czy siak zwykłe więc po co ten temat wałkować. Ja z mojej skromnej strony na bezpieczeństwie nie mam zamiaru oszczędzać czyli: Hamulce, zawieszenie, opony.
A to że w 99% ludzi się udało coś (np. jak piszesz że auta jeżdżą przeładowane czy mają po 2tony załadowane na zwykłych gumach i nic się nie dzieje ) nie znaczy że uda się i "tobie". A potem będzie zgrzytanie zębów "zaoszczędziłem 150zł na komplecie - skasowałem samochód bo walnęła mi opona przy 120km/h" - oby nikomu się tak nie stało.
jakbym mial auto srowadzonje wlasnie i do rejestracji to bym wam udowodnl ze wystarczyloby zmienic DMC na nieco mniejsze i mozna wtedy zmienic homologacje opon. Unas jest to troszke zawila procedura ale w DE nie ma problemu. Wystarczyloby zmniejszych DMC o 300 kg i wtedy auto dostaje mozliwosci zakladania opon o indeksie 91 bez problemu. Tu nie chodzi o bezpieczenstwo tylko o przepisy i na oponach 91 i 95 nic sie nie wydarzy.
Mam przyczpeke ktora zakupilem jako nowa jakies rok temu. Moglem sobie wybrac DMC czy 750 czy 700 czy 500 czy 400 nie ma problemu. W karcie od producenta wpisuje sie wartosc tylko wazne by nie przekroczyc zadanej maksymalnej. Wpisalem sobie 600 tak by mozna bylo sobie ciagnac kilkoma autami w rodzinie. Cos sie zmeinilo z ta pryzczpeka fizycznie ? Nie. Kolega w pracy zakupil z niemcowni peugota. Fajny z mocnym silnikiem ale po sprowadzeniu mial DMC ponad 6 ton wiec kazal zmienic łądownosc taka by nie przekraczac 3.5 T dmc. Poporstu nie ma kategorii C no i nie chce placic wiatoli. PRzy pirwszej rejestracji zmieniono i nie bylo problemów. Tak jak zmieniasz z osobowki na dostawczaka i odwrotnie tak tez mozna zmienic DMC. A tak nawiasem mowiac latam sobie wlasnie swoim z indeksem 91 i nawet pod dwiescie i nadal żyje. Cud nad cudami.
Przekierowanie