(08-12-2014, 19:29)Czerwony napisał(a): a w razie potrzeby kolega nogą przytrzymywał i było ok.
To kolega odważny, już jeden stracił nogę w ten sposób.
Często tankuję u naszych wschodnich sąsiadów i tam się tankuje właśnie na najazdach, od kiedy pojawiły się drewniane najazdy prawie nikt już nie używa metalowych ponieważ zawsze uciekały spod kół.
Weź grubą belkę i obetnij pod skosem, mały koszt i sobie sprawdzisz czy będą takie najazdy przydatne. Po co się wykosztować jak może się okaże że użyjesz ich raz jak tu kolega pisał.
08-12-2014, 22:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-12-2014, 22:11 przez spraktor.)
zapodałem temat, bo do tej pory korzystam z drewnianych najazdów mojej konstrukcji(bele położone kolejno, wygląda to jak schody wydłużone) i myśle o zastąpieniu czymś innym, przydają mi się rzadko ale się przydają, co do lewarka to mam dobrą żabę, kobyłki, także cos tam mam w tej swojej dziupli a te najazdy z linka jeżeli bym kupił to i tak trzeba przerobić, chociażby dospawać zakończenie aby nie przejechać za daleko, podbic gumą
Kolego Gizio 1625. Za moich czasów wjeżdżało się na krawężnik, ale widzę, że krawężniki już rurami pozabezpieczali. Ale widok znajomy na fotce. Miło sobie po wspominać, bo wspomnienia odżyły
09-12-2014, 17:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-12-2014, 17:54 przez smok_wawelski.)
Fajne - jedynie prosty odcinek wydaje się być ciut za krótki, jest to co powinno być czyli opór na końcu, całkiem milutkie a za tę cenę to chyba nawet nie obuła się robić. Grzbiet kątownika do góry na skosach - uważam za mądre dla przyczepności przy wjeżdżaniu, skos i wys. nieduży raczej nie ma problemu z najechaniem. Są dość wąskie trza dobrze celować ale może właśnie to wer. mini dla dłubacza garażowego amatora i cena też jest po mojemu adekwatna
Błedem konstruktora wydaje mi się zastosowanie płaskownika/blachy spinającej skos z podstawą - stosunkowo mała wytrzymałóść na wyboczenie - wszystko praktycznie niesie końcowa podpora ale i długość nie jest duża - jak bym w środku też dał profil lub kątownik - sztywność i wytrz. na wyboczenie byłaby większa a koszt niewiele większy.
Co do nośności nie liczyłem ani nie kostruowałem - ciężko mi powiedzieć - ale kapeczkę delikatne mi się wydają
Prawdę swą należy mówić głośno, nie schlebiając ani rzeczom, ani wypadkom, ani stosunkom, ani ideom - St. Żeromski - Pozdrawiam - moja www - kontaktować się ze mną proszę przez e-mail
09-12-2014, 20:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-12-2014, 20:53 przez spraktor.)
faktycznie raczej dospawam po środku kawałem kątownika( bo mam) aby się nie rozkraczały, znajomy z obok garażu, przywiózł kiedys z holandi i mu zalegały, ale troche sie wkurzyłem bo 3 dni temu sprzedał super sprężarkę 200l na 220v V2 za 300zł żeby się jej pozbyć
albo nawet zostaw tą blachę płaskownik jak jest i dospawaj spięcie pomiędzy - środkiem pod pochylnią - też da sporo a przeszkadzać nie będzie
Prawdę swą należy mówić głośno, nie schlebiając ani rzeczom, ani wypadkom, ani stosunkom, ani ideom - St. Żeromski - Pozdrawiam - moja www - kontaktować się ze mną proszę przez e-mail
właśnie zrobiłem zdjęcia swoich najazdów, są one wykonane z kątownika 4 mm , płaskownika 5 mm i rury grubość ścianki 5 mm
wysokość około 30 cm
Jestem Marcin z Jastrowia i mam VW Touran 1,9 TDI 105 KM z 2007 roku
GG 7631161
Skype jak coś na PW
Nie nienawidzę cwaniactwa
służę pomocą w diagnostyce grupy VAG